<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Dwa sklepy"> 
<author_1=H. B.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=01> 
<date=1953-01-25> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Marian Pamua bardzo przestrzega czystoci  w sklepie i w magazynie jest wzorowy porzdek.
Pamua stara si take o jako towaru.
 Prosz was bardzo, albo zmiecie mi piekarnie albo zrbcie co, ebym nie dostawa czerstwego chleba. Melduj, e dzi nie przyjem 20 kg starego chleba, bo klienci nie chc go kupowa i ja go te nie bd przyjmowa  mwi Pamua w suchawk telefonu.
A oto drugi sklep MHD na obzowie.
Sklep ten w niczym nie przypomina sklepu na ul. 29 Listopada. Wyglda tam tak, jakby nowa Uchwaa wcale tego sklepu nie dotyczya.
Towary na pkach poukadane bez adnego planu. Brudno. W magazynie skorupki po popsutych jajkach. Z przepenionych pude i wiaderek wysypuje si popi. Brudne papiery rozrzucone na pododze.
 Poprosz o chleb  zwraca si do sprzedajcej wysoka dziewczyna w narciarskiej bluzce.
 Jeszcze nie przywieli.
 Jak tam jest z tym chlebem?  pytam po jej wyjciu.
 Bylimy pod sklepem za pitnacie sma. Za pi sma przyjeda wz z pieczywem. Nie moglimy pieczywa przyj, bo nie byo kierownika, ktry ma klucze od sklepu, nie mielimy gdzie przyj towaru  tumacz si sprzedawczynie.  A wz nie mg na kierownika ukasika czeka. Ludzie pytaj od rana o chleb, a przecie przykro im tumaczy, e kierownik si spni.
Nie wida w sklepie ani troski o wygld sklepu, ani o zadowolenie klienta.
Po uchwale z dnia 3 stycznia we wszystkich sklepach towarw jest duo. Sprzedawcy wic maj warunki sprzyjajce temu, by usprawni prac sklepu i zmieni swj stosunek do klientw. Zarwno komitet czonkowski przy sklepie na obzowie jak i dyrekcja MHD powinny zainteresowa si sklepem na obzowie i usprawni jego prac.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 